Czy wiesz, jak powinniśmy pisać lany poniedziałek? Czy znasz znaczenie pisanki? A może wiesz, skąd pochodzi bazia? Wielkanoc przechowuje kawał naszej historii i tradycji. Może sprawić też trudności ortograficzne.
Na początek warto sobie uświadomić, jak piszemy nazwę świąt marcowo-kwietniowych. Wielki słownik ortograficzny podaje trzy możliwości zapisu: Święta Wielkanocne (oba wielką literą), święta Wielkanocy lub święta Wielkiejnocy (pisane razem, a człon święta małą literą). Wielkanoc to tzw. zrost – czyli trwałe połączenie pierwotnie osobnych elementów wielka i noc. W przypadku zrostów odmienne są oba człony. Dlatego możemy również pisać święta Wielkiejnocy.
Dociekliwi mogą zauważyć, że określeniem Wielkanocy również nazywamy okres trwający w dzień. Co ciekawe – i to podaję za Dobrym słownikiem – w językach ukraińskim i białoruskim zachowały się określenia odnoszące się do wielkiego dnia.
Często wraz z Wielkanocą pojawia się wyraz rezurekcja. Jak podaje Dobry słownik, wyraz ten to zaadaptowany łaciński rzeczownik resurrectio, oznaczający ‘ponowne wstanie’.
Piękne pochodzenie pisanki
Podczas Wielkiej Soboty przygotowujemy pisanki. W słowie tym zawarła się historia wyrazu pisać. To wyraz spotykany w językach słowiańskich, pochodzący z prasłowiańskiego *pisati, co z kolei wzięło się z praindoeuropejskiego wyrazu oznaczającego ‘pstrzyć, malować’. Notujemy więc zmianę znaczeniową z pierwotnego ‘barwić, malować’, następnie ‘znaczyć barwami’, a następie ‘stawiać znaki’ (zob. Krystyny Długosz-Kurczabowa, Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego). Odcień malowania pozostał w naszej rodzinnej pisance.
Odmianą pisanek są kraszanki. To rezultaty barwienia jaj na jednolity kolor. Wielki słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego podaje: „Między pisankami a kraszankami ta jest różnica, że kiedy kraszanka tylko gładko malowana, pisanka ma na sobie kwiaty, ozdoby jakie, napisy”.
Trzecim rodzajem pisanek są drapanki. Jak sama nazwa wskazuje, powstają one dzięki wydrapywaniu wzorów na jajkach.
Współcześnie coraz częściej Wielkanoc ozdabiają innego rodzaju pisanki. Na zdjęciu m.in. zrobione przeze mnie wydmuszki ozdobione bibułą.

Święconka
W Wielką Sobotę wierni przynoszą do kościoła pokarmy przeznaczone na stół wielkanocny. Jest to tzw. święconka. Jeszcze w XIV wieku mówiliśmy o święconym (w mianowniku święcone), czyli imiesłowie w funkcji rzeczownika. Wspomniany Wielki słownik etymologiczny dodaje, że tym określeniem nazywano również ‘śniadanie wielkanocne’.
Lany, śmigusowy poniedziałek
Wielkanoc to pierwszy dzień. Drugi dzień świąt nazywamy lanym poniedziałkiem (pisownia małymi literami według Wielkiego słownika ortograficznego). Tradycyjnie jest to dzień, w którym króluje zabawa zwana śmigusem-dyngusem. To zwyczaj polewania lub smagania młodymi gałązkami. Dzisiaj coraz częściej spotykamy go w formie symbolicznej – jako psiknięcie perfumami bądź delikatne pokropienie wodą.
Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Czy wiesz, że bazie, czyli nasze popularne małe, białoczarne kwiatki wierzb lub wikliny, pochodzą od wyrazu jagnię? Bazia jeszcze w XIX wieku oznaczała również ‘pieszczotliwą nazwę baranka, owieczki’. W niektórych regionach Polski zamiast bazi używamy wyrazu kotki. Jeszcze jeden – rzadziej spotykany – wyraz spokrewniony z jagnięciem to wyraz agnusek , datowany na XVI w. ‘baranek z wosku’, dziś znany jako ‘baranek cukrowy’.
Niedługo zaś majowy weekend. Jeśli chcesz poznać słownictwo związane z tymi wydarzeniami przeczytaj ten artykuł.




